UBPlanet.pl Forum graficzne: Humor - UBPlanet.pl Forum graficzne

Skocz do zawartości

Bierz udział w konkursach i wygrywaj nagrody!
» MOTW #27 - Plac zabaw
Termin głosowania - do 09.05.12 (21:00)
» SOTW #210 - Subkultury
Termin oddawania prac - do 14.05.12 (21:00))
» OSGC #106 - Free Time
Termin oddawania prac - do 27.05.12 (22:00)
» LOTW #49 - Logistyka
Termin oddawania prac - do 29.05.12 (21:00)
» POTW #61 - Martwa natura
Termin głosowania - do 26.05.12 (22:00)
» UBP WORM Dołączona grafika
Twórz graficzną historie!

Dołączona grafika

  • 7 stron +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Options
Humor

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Lee 

  • Amator
  • PipPip
  • Grupa: Member
  • Postów: 28
  • UBP Points 0 (Przekaż)
  • Rejestracja: 23 styczeń 06
  • Skąd:Co Skąd ?
  • Drużyna:brak

Napisano 23 styczeń 2006 - 11:45

"Prosze państwa, witamy na Finale corocznych zawodów w zaliczaniu panienek. mamy przed sobą trzech dobrze... zbudowanych finalistów, Polaka, Niemca i Francuza. Pora rozpocząć konkurs. Sędziowie są przygotowani, panie też, wychodzi Niemiec. Lewy sędzia daje sygnał iiiiiiiiii zaczynamy. Niemiec zaczyna ostro. Pierwsza panienka, druga, trzecia, widać wyćwiczony chłop, czwarta, piąta, szósta... dziesiąta.... piętnasta, prawy sędzia, lewy sędzia cały czas obserwują, szesnasta... nie, szesnasta nie zostaje zaliczona.No 15 panienek zaliczonych, nie jest to najlepszy wynik, chyba Niemiec będzie musiał sie zadowolić brązem. No i pojawia się Francuz. Iiii zaczęło się. Francuzowi nie idzie aż tak szybko, jak Niemcowi, ale to twardy zawodnik, szybko się nie podda. Piąta panienka, szósta...dziesiąta... piętnasta... dwudziesta, lewy sędzia, prawy sędzia pilnują, by Francuz nie oszukał, dwudziesta pierwsza, dwudziesta druga... Poddał się. Ale sędziowie zaliczają mu dwudziestą drugą. Czyli Francuz ma wielkie szanse aktualnie na złoto. No i prosze państwa, wychodzi nasz rodak. Przygotowuje się, Sędziowie dają znak iiiiii...
hmm... pierwsza....pierwsza....pierwsza...pierwsza...pierwsza...ooo... prosze państwa, to chyba była rozgrzewka, bo Polak ruszył jak szalony, druga, trzecia, czwarta, piąta, dziesiąta, dwudziesta, trzydziesta, trzydziesta pierwsza, trzydziesta druga, lewy sędzia, prawy sędzia, JANEK Spierd***my!:):)"

----

Zakonnica przyjechała do Chicago i przerażona ulicznym ruchem stanęła przy przejściu dla pieszych. Nagle pojawiają przy niej dwaj skini, biorą ją na ręce i przenoszą na drugą stronę jezdni.
- Dziękuję, chłopcy - mówi zakonnica.
- Nie ma sprawy! Przyjaciele Batmana są naszymi przyjaciółmi!

---

Niedźwiadek kupił motorek. Zadowolony jedzie przez las i spotkał zajączka.
Pyta się:
- Ty zając chcesz się przejechać?
- No pewnie.
- Wsiadaj.
Jadą przez las 40 na godzinę, 50, 60. Nagle niedźwiadek poczuł mocny uścisk i mokro. Pyta się:
- Ty zając, zlałeś się ze strachu?
Na to zajączek ze spuszczona głową.
- Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
Zając postanowił się odegrać. Zapożyczył się i kupił szybszy motorek. Szukał niedźwiadka. W końcu szczęśliwy znalazł. I pyta się:
- Ty niedźwiedź chcesz się przejechać?
- No pewnie.
Jadą przez las 40 na godzinę 50, 60, 70, 80. Nagle zajączek poczuł mocny uścisk i mokro. Szczęśliwy pyta się niedźwiadka:
- Ty niedźwiedź, zlałeś się ze strachu?
Na to niedźwiadek ze spuszczoną głową:
- Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
Zając szczęśliwy odpowiada.
- No to się zaraz zesrasz, bo nie mogę dosięgnąć do hamulca.

==== TE NIE WSZTSTKICH BĘDA ŚMIESZYĆ ZE WZGLĘDU NA POSTACIE WYSTEPUJACE W NICH ===


kawał rzeczywiście śmieszny nie był wię c ze względów religijnych usunąłem go i nie piszcie kawałów o papieżu - pigus

-----

Jedzie Otylia z baratem samochodem, nagle Otylia przyśpiesza i zaczyna wyprzedzać
Jej brat na to:
-CO TY ROBISZ ?! ZWARIOWAŁAŚ ?!
Otylia na to:
- Teraz ja jestem Sprite, a ty jesteś pragnienie

Jak by co to dopisze jeżeli znajde fajne
Wszystkie userbary tutaj zamieszczane są mojego autorstwa !
(-(-_(-_-)_-)-)

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Radion 

  • Profesjonalista
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: RetiredStaff
  • Postów: 1073
  • UBP Points 0 (Przekaż)
  • Rejestracja: 16 styczeń 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:C:\Userbars\
  • Drużyna:brak
  • Pomógł:3
  • Wygranych:7
  • Przegranych:5

Napisano 25 styczeń 2006 - 19:09

http://slawek.syberi.../fun/czarus.mp3

#3 Gość_lu$!f3r_*

  • Grupa: Gość

Napisano 26 styczeń 2006 - 08:31

Dołączona grafika

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   FaFiC 

  • Czający
  • PipPipPip
  • Grupa: Member
  • Postów: 72
  • UBP Points 0 (Przekaż)
  • Rejestracja: 01 luty 06
  • Skąd:KRK , os. AZORY

Napisano 07 luty 2006 - 17:45

Dołączona grafika

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   D@nieL-K 

  • Specjalista
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Member
  • Postów: 374
  • UBP Points 0 (Przekaż)
  • Rejestracja: 14 luty 06
  • Skąd:a niewiesz? Userbarów: 97
  • Drużyna:brak
  • Wygranych:0
  • Przegranych:1

Napisano 10 marzec 2006 - 16:41

[i]Klasyfikacja babć w autobusach (i innych środkach komunikacji publicznej);)/i]


Babcie łowcy krzeseł;)/b]
Gdy autobus się zatrzyma i otworzy drzwi, ty nawet nie zdążysz sobie tego uświadomić, a ona już siedzi.

Babcie akrobatki:
Widząc wolne krzesło po drugiej stronie autobusu w cudowny sposób odzyskują mobilność, wrzucają laskę pod pachę i biegną do krzesła, co sił w nogach.

Borostwory:
Ogromne babcie w futrzanych płaszczach zajmujące z reguły 1,5 - 2 miejsc siedzących.

Babcie wilki:
Atakują watahą, ich szczekanie rozlega się na cały autobus i wygryzają każdego z ich siedzeń.

Babcie lokomotywy:
Jak siedzisz w autobusie, stają nad Tobą i zaczynają sapać. Niektóre sapią tak intensywnie, ze czujesz, co jadła kilka godzin temu...

Babcie ankieterki:
Na kilka przystanków przed ich docelowym przepytują ludzi, kto kiedy wysiada i starają się odpowiednio ustawić wszystkich przejściu.

[b]Babcia "Last Minute":D/b]
Nie wstanie przed swoim przystankiem, ale siedzi twardo do samego końca. Podrywa dupsko i przebija się do wyjścia jak kula armatnia dopiero wtedy, gdy ludzie zaczynają (na jej przystanku) wsiadać do
transportera.

[b]Babcia "Predator":D/b]
Najbardziej obrzydliwy, wredny typ. Pokonuje nieraz spore dystanse do przystanku, ale już w busie czy tramwaju nie jest w stanie przejść tych 6 metrów do wolnego miejsca, tylko staje nad kimś młodszym i terroryzuje go.

[b]Babcie - siatomioty:

Wsiada sobie taka jedna do autobusu (ew. tramwaju), czujnym zwinnym okiem namierzając pozycję wolnego krzesła oraz najbliższego
kasownika. Po przekalkulowaniu i zrobieniu symulacji (chodzi o trójwymiarową symulację ruchu współpasażerów w najbliższych 10 sekundach nałożoną na plan przestrzenny krzesło-kasownik-własna pozycja) rzuca siatą w stronę wolnego
krzesła a sama kasuje bilet. Po czym z godnością zdejmuje siaty z siedzenia, żeby rozgościć się na wcześniej zarezerwowanym miejscu.


:tongue: :laugh: :tongue:

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Naiko 

  • Amator
  • PipPip
  • Grupa: Member
  • Postów: 26
  • UBP Points 0 (Przekaż)
  • Rejestracja: 05 luty 06

Napisano 11 marzec 2006 - 18:42

hehe mnie sie najbardziej podoba dowcip z "olimpiadą" ;)

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   FLYP 

  • Amator
  • PipPip
  • Grupa: Member
  • Postów: 17
  • UBP Points 0 (Przekaż)
  • Rejestracja: 26 marzec 06
  • Skąd:Leszno
  • Drużyna:brak

Napisano 14 kwiecień 2006 - 16:46

RODzAJE KUP :P

Kupa Duch - czujesz że wyszło, ale nie ma go w kiblu
Kupa Czyste - czujesz, ze gówno wyszło, widzisz je w kiblu, ale nie zostawia śladów na papierze toaletowym
Kupa Mokre - podcierasz się 100 razy, ale wciąż czujesz, że trzeba jeszcze raz, wiec musisz włożyć trochę papieru do gaci, żeby się nie pobrudziły
Kupa Druga Fala - kiedy wstajesz i podciągasz spodnie, zdajesz sobie sprawę z tego że to jeszcze nie koniec i znowu siadasz
Kupa Pękająca Żyła Na Ciemieniu - ciśniesz tak mocno ze dostajesz apopleksji
Kupa Gigant - wysrasz tyle, ze tracisz 15kg
Kupa Kłoda - tak długie, ze boisz się spłukać bez wcześniejszej fragmentacji
Kupa Gazowe - jest tak głośne ze palisz się ze wstydu gdy wychodzisz z publicznego klopa
Kupa Kukurydza- jak sama nazwa wskazuje
Kupa Naciągniecie kręgosłupa- jest tak bolesne ze myślisz - wysrałem chyba kręgosłup
Kupa Uderzenie mocy- wychodzi z prędkością ponad dźwiękową, a gdy wpada ochlapuje ci d*pę
Kupa Płynne - złotobrązowa ciecz spryskuje cały klop
Kupa Meksykańskie - jego smród powoduje całkowitą utratę węchu (nie polecam)
Kupa Meksykańskie Żarcie - tak śmierdzi, że trzeba wietrzyć
Kupa Wysokiej Klasy - (wręcz nie spotykane) nie śmierdzi
Kupa Zasadzka - nigdy nie zdarza się w domu, ale zazwyczaj na imprezie albo w czasie gry w golfa. Jest rezultatem próby pierdnięcia delikatnie i cicho, ale ostatecznie kończy się zabrudzeniem gaci i do końca chodzisz ze skrzyżowanymi nogami.
Kupa Pijackie (kackupka) - następuje rankiem po pijackiej nocy. Najbardziej zauważalne są oznaki ześlizgiwania się na dnie muszli.
Kupa Szampańskie - masz takie zatwardzenie, że kiedy korek puści, z d*py wylatuje gazowana ciecz.
Kupa Przylęgnięte - gdy chcesz się podetrzeć, ono czeka na brzegu d*py.
Kupa Wybuch - poprzedzone pierdem tak mocnym, że po wysraniu się sprawdzasz, czy kibel nie popękał.
Kupa Zabawa W Chowanego - Wychodzi do połowy, wraca, wychodzi, wraca...
Kupa Królicze - wychodzi w zgrabnych porcjach (duże ilości). Właściwie nigdy się nie kończy, ale człowiek sam wstaje z nudów.
Kupa Dualnej Gęstości - Jedna część jest ciekła, podczas gdy druga jest ciałem stałym.
Kupa Betonowe - gówno, które zostawiasz po 2 tygodniach nie chodzenia do kibla
Kupa Chirurgiczne - następuje po Gównie Betonowym, musisz iść do chirurga, ponieważ d*pa jest rozdarta.
Kupa Fryzjer - gówno, które wyrywa włosy z d*py.
Kupa Jak Chciałbym Się Wysrać - kiedy chcesz się wysrać, ale wszystko, co możesz zrobić, to usiąść na kiblu, cisnąć i pierdnąć kilka razy
Kupa Spławik - kiedy jesteś w kiblu publicznym i czeka w kolejce dwóch ludzi, srasz, spuszczasz dwa razy, ale kilka kulek wielkości piłeczek golfowych pływa nadal po powierzchni wody
Kupa Alfabet - wychodzi powoli, z jedną lub więcej przerwami, a kiedy na nie spojrzysz, myślisz: "Czyż nie przypomina litery ...?"
Kupa Feministyczne - nieważne jak wygląda ani jak wychodzi, i tak jest to wina mężczyzny
Kupa Pochodnia - gówno, które tak pali d*pę, że przysiągłbyś, że jest łatwopalne (zazwyczaj zdarza się rankiem po zjedzeniu dzień wcześniej WIELKIEJ ilości ostrego żarcia)
Kupa Wstążkowe - półpłynna materia fekalna, która jest zbyt cienka, aby sklasyfikować ją jako Gówno Kłodę, a również zbyt gęsta, aby była Gównem Płynnym. Wygląda raczej jak trzycentymetrowej szerokości brązowa wstęga z kolorowymi cętkami
Kupa Publiczne - przypomina znane uczucie ciepłego, miłego smrodku, który naciera w niezbyt higienicznych kiblach publicznych
Kupa Mały Chłopiec - wystarczająco potężne, aby zrównać z ziemią niewielkie miasto
Kupa Powódź - wysrywasz tyle, jakby rozpruł się wielki worek z piaskiem; zazwyczaj kończy się zalaniem muszli i zostajesz sam na sam z brązową, ciastowatą masą
Kupa Sen - kiedy nie byłeś w kiblu przed 2 tygodnie, to jest gówno, o którym śnisz
Kupa Włoskie - fantazyjnie zakręcone + "wisienka" - w trakcie aktu kręcisz pomału tyłkiem, jak do Lambady, a kiedy czujesz że już wychodzi koniec, lekko zaciskasz zwieracz, aby powstała tzw. wisienka.
Kupa Przedwczesne - kiedy nie zdążysz zdjąć spodni
Kupa Filar Akropolu - nie oderwie ci się od tyłka jeśli nie staniesz na desce, bo jest tak długie, że dotyka spodu muszli klozetowej.
Kupa Podnośnik - nagle zorientujesz się, że coś podnosi cię do góry.
Kupa Koszula Dejaniry - puszczasz grubego, cygarowatego klocka prosto do wody, a impet jego upadku wywołuje pionową strugę wody z Domestosem, który pali żywym ogniem wnętrze rozepchanego odbytu.
Kupa Tragedia Posejdona - wpadający do wody baton wywołuje falę, która opryskuje ci tyłek, spodnie, wnętrze muszli, a twój ryk niedowierzania i niechęci budzi sąsiadów.
Kupa Thriller - organizm wydala tak dużą porcję gorącej masy w tak krótkim czasie, że powoduje to skrajne wyziębienie organizmu i dreszcze. (Po oddaniu tego typu kału, większość badaczy problemu zawija się w ciepły koc)
Kupa Co Ma Wisieć Nie Utonie - nie chce się oderwać od tyłka, musisz sobie pomóc szczotką.
Kupa Gehenna - (nazwa jednego z wcieleń szatana) - pomrą ci, którzy to zobaczą.
Kupa Ornitologiczne - tak śmierdzi, że okoliczne ptaki spadają martwe z drzew, a zięba rdzawka zmienia kolor upierzenia na fiolet.
Kupa Wild Thing - po skończeniu chce ci się śpiewać, i jesteś tak szczęśliwy, że zapominasz się podetrzeć.
Kupa Das Boot - wpadając do muszli powoduje pęknięcie glazury.
Kupa Romantyczne - po zakończeniu srania serce ci szybko wali, i masz łzy w oczach.
Kupa Rubaszne - sąsiedzi słyszą twój śmiech rozpaczy, przez całą kanalizację w twoim bloku
Kupa Utopijne - chciałbyś ale nie możesz
Kupa Jesienne - o kolorach polskiej złotej jesieni, ozdobiony czerwonymi kawałkami twoich jelit
Kupa Merytoryczne - stanowi treść samą w sobie twojego srania
Kupa Niespodzianka - sam nie wiesz czemu spodnie masz brudne i śmierdzące spodnie
Kupa Paniczne - patrzysz do muszli i uciekasz gdzie pieprz rośnie z grymasem na twarzy
Kupa Panoramiczne - po sraniu wzywasz ekipę od dezynsekcji i malarzy
Kupa Iglica - siedzisz na kiblu i coś cię kłuje w d*pę
Kupa Kilimandżaro - jego koniec jest oszroniony
Kupa Moniuszko - przez cały czas śpiewasz Straszny Dwór bo nic innego nie może przyjść ci na myśl
Kupa Tytan - jest twardy jak skała, niszcząc jelita i rozpychając odbyt
Kupa Leśne - przyjemnie po nim wejść do kibla innym osobom
Kupa Perspektywiczne - wiesz czego nie jeść w przyszłości
Kupa Próżniowe - tworzy takie podciśnienie, że zasysasz całą wodę z kibla
Kupa TopSecret - sam nie wiesz czy coś wysrałeś, bo nic nie ma w muszli
Kupa Test (sonar) - malutkie gówno sprawdzające czy klop nie jest zatkany
Kupa Lisie - czai się przez godzinę by wypaść nie wiadomo kiedy
Kupa Filmowe - oglądając go widzisz co jadłeś przez ostatnie pół roku
Kupa Sprinterskie - pokój - przedpokój - kibel. Przeważnie przegrywasz
Kupa NewArt - wysrywasz różne dziwne ornamenty, które nie nikną po spłukaniu wody
Kupa Wigilijne - ości z karpia przechodzące przez twój odbyt sprawiają że śpiewasz kolędy piękniej niż zwykle
Kupa Noworoczne - charakteryzujący się serią wybuchów przy zetknięciu z wodą, pozostawiając ślady w kształcie sztucznych ogni na ścianach kibla

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Qwerty 

  • Profesjonalista
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: PostMaker
  • Postów: 892
  • UBP Points 0 (Przekaż)
  • Rejestracja: 01 kwiecień 06
  • Drużyna:brak
  • Wygranych:18
  • Przegranych:20

Napisano 24 kwiecień 2006 - 19:38

www.pc-team.end.pl jest dział dowcipy

Dołączona grafika

Dołączona grafika

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   Q-kła 

  • Elect the Dead
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa: RetiredStaff
  • Postów: 2048
  • UBP Points 0 (Przekaż)
  • Rejestracja: 22 marzec 06
  • Imię:Łukasz
  • Skąd:z nienacka
  • Drużyna:brak
  • Pkt. Grafika:69
  • Wygranych:117
  • Przegranych:47

Napisano 24 kwiecień 2006 - 19:52

[b]A ja powiem taki kawał :D/b]
Wchodzi baba po drabinie a dziadek też ma trampki :D
-------------------------------
Patrzy chłop przez okno a tu druszka biegnie do lasu :D
-------------------------------
Zagląda baba do szafy a tu ubrania wyszły z mody :D

Prawda że dziwne i hmmmm śmieszne :P
~| Dołączona grafika |~
/----------------------------------------------------------------------\
Dołączona grafika
\----------------------------------------------------------------------/

Gift's for me:
~|Dołączona grafika|Dołączona grafika|Dołączona grafika|Dołączona grafika|Dołączona grafika|Dołączona grafika|Dołączona grafika|Dołączona grafika|Dołączona grafika|Dołączona grafika|Dołączona grafika|Dołączona grafika|Dołączona grafika|Dołączona grafika|Dołączona grafika|Dołączona grafika|~
You can by next... ;)

Dołączona grafika
->Klik!<-

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   .pgs 

  • weteran wśród weteranów
  • PipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa: VIP
  • Postów: 3524
  • UBP Points 10257 (Przekaż)
  • Rejestracja: 18 luty 06
  • Imię:Maciey
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Drużyna:Imminent Lion's SQD
  • Pkt. Grafika:82
  • Pomógł:12
  • Wygranych:14
  • Przegranych:13

Napisano 24 kwiecień 2006 - 21:06

lol Q-kła te kawały za śmieszne nie były a co do kawałów Lee'iego
spodobał mi sie ten z batmanem i skinami ale bardzo mi sie nie spodobało żartowanie z Papieża dlatego z przyczyn religijnych pozwole sobie usunąć ten kawał z twojego postu
ILS Dołączona grafika ILS
Dołączona grafika

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   Q-kła 

  • Elect the Dead
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa: RetiredStaff
  • Postów: 2048
  • UBP Points 0 (Przekaż)
  • Rejestracja: 22 marzec 06
  • Imię:Łukasz
  • Skąd:z nienacka
  • Drużyna:brak
  • Pkt. Grafika:69
  • Wygranych:117
  • Przegranych:47

Napisano 16 czerwiec 2006 - 18:32

Przychodzi chłop do weterynarza i się skarży:
- Panie doktorze moje świnie nie chcą żreć.
Weterynarz mu na to:
- Musi pan je zabrać do lasu i przepierdolić.
Chłop szybko wrócił do domu, załadował świnie na żuka i jazda do lasu. Tam zrobił, co mu weterynarz kazał, świnie znów na żuka i jazda do domu.
Oczywiście świnie dalej nie chcą żreć. Wkurzony, że dał się tak nabrać leci znowu do weterynarza. Ten go uspokaja:
- Musi pan je zabrać do lasu w nocy, a nie w dzień, wtedy pomoże.
Chłop zaczekał do nocy. I znów świnie na żuka, do lasu i tam je przepierdolił. Przyjeżdża nad ranem do domu, świnie zaprowadził do chlewa i zmęczony natychmiast zasypia.
Ze snu budzi go przerażona baba: - Stary wstawaj szybko, wstawaj!:)
on: - Co, co!?
baba: - Świnie!:)
on: - Żrą wreszcie?
baba: - Nie!!! Siedzą na żuku i trąbią!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Poznał chłopak dziewczynę. Po kilku spotkaniach ona zdecydowała się zaprosić chłopaka na obiad niedzielny do rodziny. W związku z tym, że chłopak pochodził z biednej rodziny i nie miał za wiele kasy, nie wiedział za bardzo w co ma się ubrać i co zrobić żeby dobrze się zaprezentować. Po chwili zastanowienia wpadł na genialny pomysł. Przypomniał sobie, że ma w szopie starego Junaka, więc w połączeniu ze starymi dżinsami i kurtką skórzaną będzie git. Poszedł do szopy, odgarnął całe to siano, którym pojazd był przykryty i... zamarł. Junak był cały zardzewiały. Już prawie się załamał, gdy wpadł na genialny pomysł. Wysmaruje
go wazeliną... Jak pomyślał tak zrobił, junak świecił się jak psu jaja. W niedziele pojechał do dziewczyny, ona czekała na niego przed wejściem i mówi:
- słuchaj Kaziu, pamiętaj o jednej rzeczy, po zjedzeniu
obiadu nie wolno Ci się odzywać. Kto pierwszy to zrobi, ten myje wszystkie gary... No taka jest u nas tradycja Kaziu mysli niech będzie, no problemo, chyba ich porypało jeżeli myślą, że ja, gość będe mył te gary.
Weszli do domu, kwiatuszki dla mamusi, dzień dobry, witamy itp.
Obiad minął bez problemu, wszystkim smakowało, skończyli jeść i... cisza nikt się nie odzywa. Ojciec myśli: co ja się będę odzywał, robiłem na nockę a teraz miałbym te gary myć. Nigdy w życiu, siedzę cicho. Matka myśli: no chyba ich poczesało jeśli myślą, że się odezwę. Cały dzień gotowałam, a teraz miałabym zmywać. A tam ta patelnia jest tak urypana... Nie ma mowy siedzę cicho Dziwczyna myśli: Żeby tylko Kazik się nie odezwał... Kazik mysli: porąbani, przyszedłem w gości i myślą, że będę gary mył??? Mineła godzina i cisza Kazik się wkurwił, wziął swoją dziewczynę, położył na stole, zdjął majtki i zerżnął Ojciec myśli: a co mnie to obchodzi, pewnie dyma ją codziennie, ja się tych garów nie chce Matka myśli: w d*pie to mam, jak pomyśle o tej patelni to mi się słabo robi Mija dwie godziny i ciszaKazik się wkurwił, wziął matkę, położyl na stół i ją zerżnął Ojciec myśli: !@#$% mać, przegiął pałę, ale ja to mam w d*pie. Całą noc charowałem a teraz będę garki mył? Dziewczyna myśli: grunt żeby się tylko Kazik nie odezwał
Mijają trzy godziny i cisza ale... zaczął padać deszcz... Kazik podbiega do okna, patrzy a tam całą wazelinę zmyło mu z Junaka. Załamany myśli: Ch.., odezwę się. - Czy macie może wazelinę???
A ojciec na to: - To ja już może umyje te garki...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Kawal na lato 2006
Lezy sobie Kazimierz Marcinkiewicz na plazy i opala sie. Nagle slyszy
- Kaziu.. Kaziu.. Kaziu..
Rozglada sie - pusto. A tu znowu: Kaziu, Kaaaaziu!!!
Patrzy uwaznie, okazuje sie, ze to sloneczko.
- Czego chcesz sloneczko?
- Kaziu, ch%# ci z reform wyszedł.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
siedzi trzech ojcow przy piwie
jeden mowi
-ja u mijej corki za lozkiem znalazlem papierosy..
po chwili dodaje..
-..nie wiedzialem ze pali
drugi mowi
-ja to znalazlem lampke wina..
za moment
-..nie wiedzialem ze pije
a trzeci powiada
-znowu u mojej corki byla paczka prezerwatyw..
cisza..i mowi
-..nie wiedzialem ze ma kutasa
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jasio idzie z mamą do sklepu. Przed sklepem widzi pijaka z krzywymi nogami. I głośno mówi do mamy:
- Mamo, ale ten pan ma krzywe nogi!
- Jasiu, ale tak nie wolno! Możesz tego pana obrazić!
Następnego dnia Jasio znowu idzie z mamą do sklepu, widzi tego samego faceta z krzywymi nogami i głośno mówi:
- Ale ten pan ma krzywe nogi!
Wtedy mama już straciła cierpliwość i mówi do Jasia:
- Jasiu, ile mam ci powtarzać, że tak nie wolno! Za karę będziesz siedzieć w domu i nie wyjdziesz dopóki nie przeczytasz Szekspira.
Po trzech miesiącach Jasio znowu idzie z mamą do sklepu i widząc faceta z krzywymi nogami mówi:
- Cóż to za moda nastała w tych czasach, żeby swe jaja nosić w nawiasach
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jaki jest szczyt alkoholizmu ?
- Tak spic slimaka zeby do domu nie trafil
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Biegnie sobie kromka chleba przez Rumunie.
W pewnym momencie ogląda sięza siebie i widzi stado wygłodniałych Rumunów.Wystraszyła sie kromka i mysli tak:
-"Jak mnie złapią to wpier...,musze im uciec!",
po czym dodała gazu i odsadziła pędzące stado rumunów...
Nagle kromka wbiega na mały rynek,patrzy sie a tu na srodku stoi sobie wędzony schab i pali fajke.Kromka wrzeszczy do niego:
-spie***laj bo tu zaraz stado rumunów wpadnie i cie zeżre!!
Na co schab spokojnie odrzekł:
-spoko,spoko. mnie tutaj nie znają...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Do pewnej Parafii przychodzi nowy wikariusz.
Proboszcz kazał mu spowiadać. Na co on odpowiada ze nie wie jakie pokuty za co ma dawać! Więc ksiądz daje mu książke w której opisane są wszystkie pokuty za grzechy!!
Do konfesjonału podchodzi pierwsza kobieta i mówi:
- Prosze księdza zgrzeszyłam! Cudzołożyłam!
Ksiądz szuka, szuka , znalazł!
- za cudzołożenie jest 10 zdrowasiek
Przychodzi druga kobieta:
-Kradłam!!
Ksiądz szuka, szuka , jest!
-jedna cząstke różańca!
Przychodzi trzecia kobieta i mówi:
- prosze ksiedza zgrzeszyłam, robiłam loda pewnemu mężczyźnie.
Ksiądz szuka ,szuka, nie ma!!
Wtedy obok konfesjonału przechodzi ministrant.
Ksiądz do niego!:
- Ej młody!! co proboszcz daje za robienie loda??
- Mi SNIKERSA :)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Leci facet samolotem i strasznie mu się zachciało lać.
Idzie wiec do kibla. Męski zajęty, wiec wchodzi do damskiego.
Usiadł na kiblu, zrobił swoje i nagle spostrzegł trzy klawisze oznaczone
FA, AA i ATR.
Myśli, cholera spróbuje co i tam, hm.
FA to pewnie Fresh Air wcisnął no i rzeczywiście świeżutkie powietrze.
No to kolejny klawisz AA , hm... AA to pewnie Aromatic Air.
Wcisnął i rzeczywiście pięknie zapachniało.
Jeszcze został ATR. Hm... myśli myśli i nic nie może wymyślić.
W końcu nie wytrzymał i nacisnął.
Nagle straszny ból, pociemniało mu w oczach i strącił przytomność.
Obudził się w szpitalu.
Stoi nad nim doktor i mówi :
Co pan robil w damskiej ubikacji to się domyślam ale po cholerę pan wciskal ATR - Automatic Tampon Remove ???
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
W pewnej rodzince był taki zwyczaj, że rodzice co dwa, trzy dni wyjeżdżali
do znajomych na noc, więc jedyny syn miał całą chatę wolną. Aż pewnego
pięknego dnia znajomych nie było w domu i rodzice z kwitkiem wrócili
spowrotem i przyłapali w domu syna z dziewczyną w łóżku.
Chłopak przyłapany na "gorącym" uczynku pomyślał sobie:
- O, cholera, mam za niedługo maturę, miałem dostać samochód, uważali mnie
za takiego porządnego, a tu co? A trudno.
Dziewczyna sobie myśli:
- Aj, miało być fajnie, miał mnie przedstawić rodzicom, miało być milo,
kolacja itp., a tu mnie jak ostatnią k*.* poznali.
Ojciec sobie myśli:
- Moja krew ! Dobrze synku, dobrze, całkiem niezła d*.* !
A serce matki:
- Jak ta k*.* nogi trzyma ! Przecież mu niewygodnie!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Żona do męża:
- Idź kupić bułki.
- Ile mam kupić?
- No nie wiem, tyle kup, żeby starczyło na kolację i śniadanie.
Mąż zirytowanym głosem:
- Jak kupię za mało, albo za dużo, to znów będzie awantura, powiedz, ile
mam kupić?!
Żona (z zalotnym spojrzeniem):
- Kup tyle bułek, ile razy się wczoraj kochaliśmy.
Mąż poszedł do sklepu, staje przed ekspedientką i mówi:
- Poproszę siedem bułek ....albo nie. Pięć bułek, loda i kakao.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
:) :D :D :D

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   Liquist 

  • Amator
  • PipPip
  • Grupa: Member
  • Postów: 13
  • UBP Points 0 (Przekaż)
  • Rejestracja: 04 lipiec 06
  • Skąd:Suwałki
  • Drużyna:brak

Napisano 06 lipiec 2006 - 10:04

Na lekcji biologii.
Nauczycielka pyta Jasia :

- Jaki mamy pożytek z gęsi ?

Mały na to :

- Smalec

- Co jeszcze ?

- Smalec

- Dobrze, to już wiemy, powiedz nam na czym śpisz?

- Na łóżku

- A co masz pod głową ?

- Poduszkę

- A co jest w tej poduszce ?

- Dziura.

- A co wychodzi z tej dziury ?

- Pierze.

- No właśnie! Jaki jeszcze mamy pożytek z gęsi ?

- Smalec! - Odpowiada zadowolony Jasio.

:P :) :)

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   f3n0 

  • Nowy
  • Pip
  • Grupa: Member
  • Postów: 7
  • UBP Points 0 (Przekaż)
  • Rejestracja: 31 lipiec 06

Napisano 31 lipiec 2006 - 08:54

Dziewczyna u ginekologa. Młody, przystojny lekarz zaczyna badanie, zakłada jednorazową rękawiczkę, wkłada palce. Zwykłe badanie. Nagle dzwoni telefon. Lekarz jedną ręka odbiera, a jako że czas to pieniądz drugą kontynuuje badanie:
- Halo! Tu Heniek... ze studiów... jestem w twoim mieście.
- Nie może być. Przyjeżdżaj, trzeba to oblać.
- A jak do ciebie dojechać? Dzwonię z dworca.
- Z dworca to pojedziesz prosto, później w lewo, będzie rondo, na rondzie w prawo, następne rondo i dalej to prosto, prosto i jesteś u mnie...
Na to pacjentka:
- Panie doktorze czy jeszcze jedno rondo mogę prosić?

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   Gofi 

  • .
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa: RetiredStaff
  • Postów: 2252
  • UBP Points 0 (Przekaż)
  • Rejestracja: 04 sierpień 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Drużyna:brak
  • Pkt. Grafika:26
  • Pomógł:10
  • Wygranych:63
  • Przegranych:74

Napisano 02 wrzesień 2006 - 08:20

50 argumentów dla których warto jest być mężczyzną :D

Pilot od telewizora należy do ciebie... wyłącznie do ciebie.

Nikt nie przerwie swojego świetnego, brzydkiego dowcipu, gdy wchodzisz do pokoju.

Co to do diabla jest cellulitis?

Rozmowy telefoniczne załatwiasz w ciągu 30 sekund.

Piwny brzuszek nie czyni cię niewidzialnym dla płci przeciwnej.

Nawet, jeśli ktoś zapomni cię zaprosić, nadal pozostanie twoim przyjacielem.

Filmy porno są kręcone według twoich wyobrażeń.

W warsztacie wszystko należy do ciebie.

Wiesz coś o czołgach.

Nie obchodzi cię, czy ludzie rozmawiają o tobie za twoimi plecami.

Możesz sobie sam upolować żarcie.

Przygodne, mocne beknięcie będzie zawsze tak dobre, jak oczekiwałeś.

Możesz samodzielnie otworzyć każdy słoik.

Nigdy nie potrzebujesz czyścić toalety.

Przez 90 % czasu, którego nie przesypiasz, myślisz o seksie.

Gra wstępna jest dobrowolna.

Siwe włosy i zmarszczki wzmacniają twój charakter.

Możesz publicznie jeść banana.

Nikogo nie interesuje, że w wieku 34 lat jesteś sam.

Większość osób występujących w filmach porno to kobiety.

Kiedy inne chłopaki na imprezie noszą takie same ciuchy, może być, że znajdziesz kumpli na całe życie.

Twój tyłek nie gra żadnej roli w rozmowach kwalifikacyjnych.

Seks nie popsuje ci reputacji.

Możesz mówić, co chcesz, bo zwisa ci to, co inni o tobie myślą.

Możesz napisać swoje imię sikając na śnieg.

Nie musisz spać co noc obok owłosionego tyłka.

Zawsze jesteś w takim samym nastroju.

Starzy przyjaciele nie współczują ci, gdy przytyjesz
.
Śmierć księżnej Diany to tylko kolejny nekrolog.

Mechanicy samochodowi mówią ci całą prawdę.

Żaden współpracownik nie doprowadzi cię do płaczu.

To, że nie lubisz jakiejś dziewczyny nie wyklucza uprawiania z nią wspaniałego seksu.

Potrafisz podziwiać Clinta Eastwooda nie pragnąc wyglądać tak jak on.

Twoja bielizna w opakowaniu po 3 szt. kosztuje 18 PLN.

Ludzie nigdy nie rzucają okiem na twoją klatkę piersiową, kiedy z nimi rozmawiasz.

Nie musisz kontrolować życia seksualnego przyjaciół.

Możesz siedzieć z rozłożonymi nogami niezależnie od tego, co na sobie masz.

Na 5-cio dniowy urlop wystarcza ci jedna walizka.

Nigdy nie zmarnujesz szansy na seks, bo "nie jesteś w nastroju".

Możesz wziąć prysznic i ubrać się w ciągu 10 minut.

Wszystko na twojej twarzy zachowuje naturalny kolor.

Znasz przynajmniej 20 sposobów otwierania butelki piwa.

Wszystkie twoje orgazmy są prawdziwe.

Na pewno się nie pochlastasz, gdy ktoś płacze.

Nie targasz ze sobą toreb wyładowanych niepotrzebnymi przedmiotami.

Nie musisz się golić poniżej głowy.

Trzy pary butów to więcej niż dość.

Kompletnie cię nie obchodzi, czy ktoś zauważy twoją nową fryzurę.

Taka sama praca - wyższe wynagrodzenie.

Mając do dyspozycji 400 mln plemników na "raz" możesz w piętnastu podejściach podwoić zaludnienie ziemi - teoretycznie

Użytkownik Gofi edytował ten post 02 wrzesień 2006 - 18:49

---------------------------
Dołączona grafika
---------------------------
Dołączona grafika
---------------------------
Dołączona grafika
---------------------------

Dołączona grafika
---------------------------
Dołączona grafika

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   Lowca_Grafik 

  • Amator
  • PipPip
  • Grupa: Member
  • Postów: 52
  • UBP Points 0 (Przekaż)
  • Rejestracja: 29 sierpień 06
  • Skąd:jestem?
  • Drużyna:brak

Napisano 02 wrzesień 2006 - 08:27

KRÓTKI TEKST O d*pie :biggrin:

d*pę wynalazł uczony radziecki Wołow. Dlatego mówimy: "d*pa Wołowa".Inni twierdzą, że d*pę wynalazła Marynia. Ci z kolei rozmawiają o d*pie Maryni. d*pa pełni ważną rolę w ruchu obrotowym. Wszystko kręci się wokół d*py. d*pa służy również do przekazywania zdecydowanych sygnałów niewerbalnych. Dobrze wymierzony, solidny kopniak w d*pę jest wyrażeniem uczuć negatywnych wobec adresata takiego gestu. d*pie można również przekazać emocje pozytywne, np. całując kogoś w d*pę. d*pa może spełniać też rolę lizaka. Szczęśliwie nie wszyscy są dupolizami. Uniwersalność d*py nie kończy się na tym, jest ona bowiem zadziwiająco skutecznym pojemnikiem: w d*pie można mieć całe osoby, a nawet społeczności. d*pa służy nieraz jako etalon: wiele rzeczy jest do d*py, tym samym d*pa spełnia rolę uniwersalnego wzorca porównawczego. W d*pę (lub po d*pie) można również dostać. Czynność ta umacnia więzi emocjonalne między rodzicamii dziećmi. Prócz tego, d*pa spełnia rolę siedziska, powiadamy bowiem: "siadaj na d*pie", często z dodatkiem poleceń uzupełniających, jak np. "[...] i siedź cicho". Określenie "dawać (dać) d*py" funkcjonuje w dwóch znaczeniach: erotycznym i wartościującym, jednak "ściągnąć kogoś z d*py" tylko w tym pierwszym. Można również chronić swoją (lub czyjąś) d*pę, co kolejny raz potwierdza ważność d*py w otaczającym nas świecie. "Zabrać się do czegoś od d*py strony" oznacza podejście niewłaściwe, od końca; d*pa funkcjonuje tu jako synonim odwrotności. d*pa pełni również rolę uchwytu, można bowiem trzymać się czyjejś d*py. Określenie to nie oznacza braku równowagi, ale samodzielności.
Łowiecka myśl, daje mi do zrozumienia, że mi jakaś graafika tu nie pasi :D

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   Gofi 

  • .
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa: RetiredStaff
  • Postów: 2252
  • UBP Points 0 (Przekaż)
  • Rejestracja: 04 sierpień 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Drużyna:brak
  • Pkt. Grafika:26
  • Pomógł:10
  • Wygranych:63
  • Przegranych:74

Napisano 02 wrzesień 2006 - 08:51

Lowca_grafik spoko to o d*pie :D

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   Venyel 

  • Specjalista
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Member
  • Postów: 389
  • UBP Points 0 (Przekaż)
  • Rejestracja: 26 czerwiec 06
  • Skąd:Kędzierzyn-Koźle
  • Drużyna:brak
  • Wygranych:2
  • Przegranych:4

Napisano 02 wrzesień 2006 - 14:49

Poszedł ksiądz na targ kupić coś do jedzenia, bo miał mieć w parafii wizytację biskupa i biskup miał zostać na kolację. Podszedł do gościa z rybami i mówi:
- O jaka piękna, duża ryba!
Sprzedawca na to:
- Pięknego sk**wiela złapałem - co?
Ksiądz się obruszył:
- Panie, ja wszystko rozumiem. Piękna duża ryba, ale żeby zaraz przy księdzu takie epitety. Wstyd!
Sprzedawca wyjaśnia:
- Ale proszę księdza - sk**wiel to jest nazwa tej ryby, tak samo jak płotka, okoń czy pstrąg.
- Aaaa, no to w porządku. Poproszę tego sk**wiela. Przygotuję go na kolację z biskupem.
Przychodzi ksiądz na parafię, pokazuje rybę siostrze zakonnej.
Zakonnica:
- O jaka piękna, duża ryba.
A ksiądz na to:
- Ładnego sk**wiela kupiłem, co?
Zakonnica:
- Ale co ksiądz - takie słownictwo?
A ksiądz wyjaśnia, że ta ryba nazywa się sk**wiel - tak jak inne węgorz
czy szczupak.
- Aaaa, to rozumiem.
Ksiądz polecił zakonnicy żeby ta przygotowała sk**wiela na kolację z biskupem.
Stoi zakonnica w kuchni, skrobie rybę a tu wchodzi kucharka.
- O jaka piękna, duża ryba - mówi kucharka.
Siostra na to:
- Piękny sk**wiel - prawda?
- Ależ co siostra? Nie poznaję! - oburza się kucharka.
- A siostra to nie wie, że ta ryba nazywa się sk**wiel - tak jak inne nazywają się karp czy lin.
Siostra kazała przygotować sk**wiela na kolację z biskupem. Wieczorem przyjeżdża Biskup - siada przy stole z księdzem i zakonnicą.
Kucharka wnosi główne danie - rybę.
Ksiądz biskup:
- Jaka piękna, duża ryba!
Na to proboszcz:
- To ja sk**wiela znalazłem i kupiłem.
Odzywa się zakonnica:
- A ja tego sk**wiela skrobałam.
Na to włącza się kucharka:
- A ja sk**wiela usmażyłam i przyrządziłam.
Ksiądz biskup uśmiechnął się, wyjął z torby litr wódki i mówi:
- K**wa, widzę, że tu sami swoi!
~~~~~~~~~~~~~~
Stoi wkurzony na maksa facet w łazience i wyrywa sobie garciami włosy łonowe, rzucając nimi na lewo i prawo. Nagle wchodzi do łazienki żona:
- Kochanie co ty robisz?
Mąż na to:
- Nie chce ch.. stać, to nie będzie leżal na miękkim!
~~~~~~~~~~~~~~
Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu w celu wiadomym. Kobieta krzyczy przerażona:
- Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo się boję
Na to morderca:
- No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam
~~~~~~~~~~~~~~
Barman podchodzi do faceta który już od 5 godzin ciągle powtarza: "tego się nie da wytłumaczyć" (przy piwie) i pyta się gocia:
- Czego się nie da wytłumaczyć?
- No to słuchaj pan. Dzisiaj wieczorem podchodzę do swojej Mućki ją doić, stawiam krzesełko, siadam, a ona mnie pach kopytem, pach kopytem. No to wziąłem pęta, spętałem, siadam, a ona mnie pach ogonem, pach ogonem. Co robić, pęta nie ma, ale pasek od spodni jest i na górze rura od dojarki? No więc przywiązałem ogon do rury na górze, a tu moja Mańka wchodzi!! Tego się nie da wytłumaczyć!
~~~~~~~~~~~~~~
W autobusie komunikacji miejskiej siedzi młody chłopak i czyta bulwarową gazetkę. W pewnym momencie, tuż obok młodzieniaszka staje babcia podpierająca się laską. Autobus jedzie, a babcia zaczyna stukać laską w podłogę. Chłopak podderwowany sytuacją zwraca babci uwagę:
- Babciu, gdybyś założyła gumkę na laskę to nie byłoby słychać stukania!
Babcia zdenerwowana odpowiada:
- A gdyby twój ojciec nałożył gumkę, to ja teraz miałabym gdzie usiąść!
~~~~~~~~~~~~~~
Bliźniaki siedzą w łonie matki i grają w pokera. Nagle jeden się wkurzył i mówi:
- Pie**olę, nie gram więcej...!
- Ale dlaczego?
- Bo mi jakiś k**s co jakiś czas w karty zagląda!!
~~~~~~~~~~~~~~
Spotykają się dwie pchły. Jedna z nich trzęsie się i jest strasznie przemarznięta.
- A czemu się tak trzęsiesz?
- A bo przyjechałam tu w wąsach motocyklisty i strasznie mnie przewiało. - To na drugi raz zrób tak jak ja: Skaczę sobie na lotnisko, upatruję jakąś stewardessę, wskakuję jej pod spódniczkę, wchodzę pod majteczki i całą podróż śpię w przytulnym i ciepłym "lasku".
- OK tak zrobię następnym razem.
Spotykają się na drugi rok i sytuacja się powtarza, tamtą pchłę trzepie znów z zimna.
- I co nie skorzystałaś z moich rad?
- Zrobiłam dokładnie tak jak mówiłaś, poskakałam na lotnisko, upatrzyłam stewardessę, wskoczyłam jej pod spódniczkę pod majteczki znalazłam ciepły przytulny lasek i zasnęłam. A jak się obudziłam byłam w wąsach motocyklisty.

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   CarouseL 

  • Specjalista
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Member
  • Postów: 334
  • UBP Points 0 (Przekaż)
  • Rejestracja: 22 sierpień 06
  • Skąd:Białystok
  • Drużyna:brak
  • Pomógł:3
  • Wygranych:4
  • Przegranych:4

Napisano 11 wrzesień 2006 - 00:06

Ten ze sk***ielem mnie zabil :lol: :| :lol:

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   .Deon 

  • Specjalista
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Member
  • Postów: 479
  • UBP Points 0 (Przekaż)
  • Rejestracja: 10 kwiecień 10
  • Imię:Damian
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:się NIE biorą dzieci?
  • Drużyna:brak
  • Wygranych:10
  • Przegranych:3

Napisano 26 październik 2006 - 15:23

Aleksander Hrabia Fredro

"PAN TADEUSZ" - XIII księga
(noc poślubna Tadeusza i Zosi)


Pan Tadeusz wszedł pierwszy, drżącymi rękami
Drzwi za sobą zamknął ach! Nareszcie sami,
Ach! Zosiu, ach! Zosieńko jak mi niewygodnie
Popatrz jak odstaje, popatrz na me spodnie.
Zosia łzy rzewne roni i za pierś się chwyta,
Że to była dzieweczka z chłopcem nie obyta
Nie wiedziała zaiste czy się ma całować
Ze swym mężem, czy płakać, czy pod ziemię schować
Stoi tedy i milczy, Tadeusz pomału
Jął się przygotowywać do ceremoniału
Od chwili gdy ich ślubna przywiozła kareta
Tadeusz miał myśl jedna - myśl ta to mineta
( Sztuka wówczas na Litwie nikomu nie znana,
Dziś już rozpowszechniona, ale źle widziana
Przez strzegące cór swoich matrony
I księży, którzy nieraz ganią ją z ambony.)
Tadeusz we Francji długie lata bawił
Wielce się w używaniu sztuki owej wprawił,
Niezmiernie lubił lizać, wyrażał mniemanie,
Że mineta o wiele przewyższa jebanie,
Bo k*tas zmysł dotyku jedynie posiada,
Język zaś również smakiem prócz dotyku włada,
A poza tym wszystkie zmysły za wyjątkiem słuchu
Spełniają pewna rolę, kiedy język w ruchu.
Na przykład podniebienie ... a i wzrok się raczy
Tem czego ślepy k*tas nie zobaczy.

Tak myśląc jął Tadeusz pieścić swą Zosieńkę
Najpierw ją z galanterią pocałował w rękę
Na łożu ją posadził i macając ręka,
Dwa cycuszki jak pączki wyczuł pod sukienką,
Rękę niżej przesunął, pod suknię wsadził,
I po nóżkach od kolan, aż po udka gładził
Wyciągnął się na łożu przy Zosi jak długi
Wydobył jeden cycuś, a potem i drugi
I począł je całować - długo, pożądliwie,
Wreszcie usta oderwał i w nagłym porywie
Pół sukienki Zosieńce narzucił na głowę,
Ściągnął majteczki, długie koronkowe,
Dar cioci Telimeny, ku nóżkom się schylił
I zaciśnięte udka po trochu rozchylił,
Całując je namiętnie od wewnętrznej strony,
A Zosia zapomniała zupełnie obrony
I opór dziewiczej trwogi zaraz odrzuciła
Nóżki jak tylko mogła, tak je rozstawiła
I chowając w poduszki zawstydzone lice
Pokazywała mężowi całą tajemnicę
Co ukryta głęboko wśród złocistych włosów
Różowiała niewinnie jak kwiatek wśród kłosów

Tadeusz po mistrzowsku wykonał minetę.
Najpierw lizał po wierzchu, czując tę podnietę
Jęła Zosia wzdychać, jęczeć w końcu krzyczeć,
Tadeusz, by jej większej rozkoszy użyczyć,
Wsadził głębiej, języczkiem jak młynkiem obracał
Rękami ją od dołu, aż do góry macał,
Przy czym język bez przerwy coraz głębiej wpychał
Obracając językiem coraz żywiej, głodniej
Wreszcie zajęczał cicho i spuścił się w ... spodnie
Chwilę cicho poleżał i odpoczął krzynę
Tuląc nozdrza i usta w złocista gęstwinę
Wreszcie podniósł się z łoża, odszedł od Zosieńki
I z lekka ocierając włosy grzbietem ręki
Jął się żywo rozbierać. Zdjął pas z kutasami,
Ściągnął kontusz i żupan, buty z cholewami,
Koszule zdjął przez głowę, hajdawery złożył,
A gacie przemoczone na krześle położył
Wreszcie usiadł na łożu, odsapnął troszeczkę,
Po jajach się pogłaskał, spojrzał na żoneczkę
Suknia na twarz rzucona zasłoniła jej lica
Odsłaniając cycuszki, pępuszek i piczę.
Widok ten znów krew wzburzył w panu Tadeuszu,
Choć się dopiero spuścił, nabrał animuszu.
Jął rozbierać żoneczkę, sposobić posłanie
By tym czasem poczekać, aż mu k*tas stanie.

Zosia już odrzuciwszy wstydliwość wszelką
Na ch*ja spoglądała z ciekawością wielką,
dotychczas o ch@%# niewiele wiedziała -
Raz od służebnych coś tam usłyszała
Drugi raz leżąc w gaju, rankiem, w cieniu drzewa,
Zobaczyła przypadkiem jak się chłop odlewa.
W grubej garści trzymając jakiś przedmiot wielki
I otrząsając na liście ostatnie kropelki
I ciocia Telimena cos jej tłumaczyła,
Lecz Zosia nie słuchała, strasznie się wstydziła,
A teraz żoną będąc, dziewczątko uznało,
Że święty obowiązek zbadać sprawę całą,
Więc spytała : " Ach to co ? I do czego służy ?
Przed chwilą taki mały, teraz taki duży,
Oj! Jak to się rozciąga, jak to się rozwija
Długi taki i gładki, niczym gęsia szyja.
A cóż go u dołu tak ładnie przystraja ?"
Rzekł Tadeusz z powaga : " Zosiu, to są jaja.
A to co cię w tak wielkie wprawiło zdumienie
Zwie się (gdy obyczajnie nazwać) - przyrodzeniem.
Kutasem także zwane, chociaż często bywa,
Że pospólstwo i chłopstwo ch*jem to nazywa.
Przy tym istnieją inne najrozmaitsze słowa...
A dziwne to, bo przecież ręka albo głowa,
Choć większe i ważniejsze jedną nazwę mają
Ten zaś widzieć niewielki, rożnie nazywają,
Tylu dziwnymi mianami. Sędzia nieraz zrzędzi :
" Jak się gorąc zaczyna, to mnie kuśka swędzi".
Podkomorzy zaś wałem kutasa nazywa,
A Wojski zaganiaczem go nieraz przezywa,
Maciek mówi wisielec, bo już stać nie zdoła,
A Gerwazy na chłopskie dzieci nieraz woła :
" Nie baw się Wojtuś ptaszkiem". Jankiel cymbalista
Zwie go smokiem lub bucem i rzecz oczywista
Jeszcze dziwniejsze nazwy ludzie wymyślają,
Ułani go na przykład pytą nazywają".
Tak wyjaśnił Tadeusz te sprawy powoli,
A potem tłumaczył jak k*tas pier**li.
I chcąc poprzeć naukę stanowczym przykładem
Zaczął wpychać... na próżno, chociaż ruszał zadem.
Choć sapał, choć się pocił, ch%# się nie zagłębiał
Jebiąc dotychczas k**wy z francuskiej stolicy,
Lub nadobne szlachcianki z całej okolicy,
Nie miał on do czynienia z taką ot dziewicą
Z ciasną, niewyrobioną i zamkniętą piczą
Co nie zaznała kutasa żadnego
Wiec gdzieżby się tam zmieścił taki ch%# jak jego.
Ani w Polsce, na Litwie, ni na świętej Żmudzi,
Ani wśród drobnej szlachty, ni wielkich dziedziców,
Ani wśród Horeszków, ani wśród Sopliców,
Ani wśród Radziwiłłów - książąt przepotężnych,
Ani wśród Dobrzyńskich, znakomitych, mężnych,
Ni wśród Bartków i Maćków - braci doborowej,
Ni wśród całej rozlicznej braci zaściankowej
Nikt tedy ch*ja takiego nie posiadał
Dumny był zeń Tadeusz i dzielnie nim władał,
A do dumy takowej miał słuszne powody,
Bo na ch@%# mógł podnieść pełne wiadro wody.
ch%# Tadeusza mierzył jedenaście cali,
Gruby jak ręka w kiści, twardy jak ze stali,
Zahartowany w trudzie, co rzadko się kładzie,
Zdobny w dwa jaja wielkie jak dwa jabłka w sadzie.
Jedyny tylko Gerwazy za czasów młodości...
Słynął ponoć z kutasa podobnej wielkości
I dziś jeszcze żartując szlachta się pytała
Co ma większe Gerwazy scyzoryk czy jaja.

Otóż te pytę chciał Tadeusz Zosi
Na siłę wepchnąć, śmiechem się zanosi
Zosieńka, tak się bawi, śmieje do rozpuchu
I jak dziecina woła : " a kuku, a kuku"
Nagle schwyciwszy zręcznie kutasa do ręki
Zanuciła przekornie słowa tej piosenki :
" Do dziury myszko, do dziury,
Bo cię tam złapie kot bury,
A jak cię złapie w pazurki
To cię obedrze ze skórki ".
" Myszka ?" - krzyknął Tadeusz - " cóż to za myśl dzika
Nazwać sobie ot myszką, tego oto żbika.
Ja ci myszkę pokażę, zaraz pożałujesz,
Do dziury ją zapędzasz ? zaraz ją poczujesz"
Tak mówiąc powstał z łóżka i wyszedł z pokoju
Do przedsionka, gdzie stała wielka beczka łoju,
Pełna ręka zaczerpnął, natłuścił kutasa,
Żeby błyszczał jak wielka czerwona kiełbasa.
Do pokoju powrócił, zaraz legł na łoże,
Pomacał dziurkę ręka, palcami poszerzył,
Przytknął równo kutasa, popchnął i uderzył,
Rozwarły się podwoje, coś tam z cicha trzasło
I wjechał k*tas w pizdę, jak nóż wjeżdża w masło.
Zabolało Zosieńkę, aż się popłakała
Rączęta załamując gwałtownie krzyczała :
" Wyjm, pan, wyjm natychmiast, to okropnie boli !"
Tadeusz jej nie słuchał, jebie, rznie, pier**li,
Ręce pod pupę włożył i mocno je złączył,
Dymał, rąbał, chędożył, aż wreszcie zakończył.
Pięć razy zabawę tę świetnie powtórzył
Pięć razy się spuścił, aż się w końcu znużył.
Żonę na bok odrzucił niczym sprzęt zużyty,
Lecz k*tas jeszcze sterczał, wielki chociaż syty.
Wnet też świtać poczęło, Tadeusz zmęczony,
Jak na męża przystało, legł d*pą do żony.
Kołdrę na grzbiet nacisnął, w jaja się podrapał,
Twarz do ściany odwrócił i mocno zachrapał.

Ale Zosieńka nie śpi, leży na posłaniu,
Oczęta ma otwarte, nie myśli o spaniu.
Przedtem dziewicą będąc, tak bardzo się bała,
Lecz teraz gdy przywykła, to by jeszcze chciała,
Chce obudzić małżonka, lecz Tadeusz chrapie,
Tuli się do niego, za kutasa łapie,
Do góry go uniosła, palcami ujęła,
Obudził się Tadeusz i z uśmiechem prawi :
" Spójrzcie na tę płotkę, jak ją k*tas bawi,
Mówił kapitan Rykow : " toć powiadam pięknie
Baby ch*jem nie straszcie, bo się nie przelęknie"
I mówią, że Suworow rzekł raz : " mili moi,
U największych rycerzy ch%# się baby boi".
Ale droga Zosieńko, bez twojej urazy
Zrozum, żem się tej nocy spuścił już sześć razy,
Trzeba ch*ja oszczędzać, pozwól mi odsapnąć,
Mogę ci jeśli pragniesz, znów minetę chlapnąć,
Lecz lepiej daj mu spocząć, później znów kochanie
Weź go troszeczkę do buzi, a na pewno stanie.
A wtedy ci pokażę figle rozmaite,
W Paryżu wyprawiano sztuki wyśmienite :
Przed lustrem, na siedząco, albo na stojaka,
Lub też konno na ch@%#, na boku, na raka,
A może między cycki, lub też na podnietę,
Nie wadzi się wykonać podwójną minetę,
Jeśli wiesz co to znaczy... lecz Zosiu kochana
Zaraz się zabawimy, zaczekaj do rana,
Bo miękki k*tas niedaleko zajdzie."

Tak mówił, a Zosieńka oczęta zamknęła
I tuląc się do niego powoli zasnęła.
I śniła o niezmiernych rozkoszach zamęścia
Których zazna przez lata małżeńskiego szczęścia.

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   Kobisia 

  • Dobry Duszek :D
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: PostMaker
  • Postów: 1037
  • UBP Points 0 (Przekaż)
  • Rejestracja: 13 sierpień 06
  • Imię:Natalia
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:zza Monitora.
  • Drużyna:brak
  • Pomógł:14
  • Wygranych:11
  • Przegranych:2

Napisano 29 październik 2006 - 14:35

W słonecznym cieniu na drewnianym kamieniu stojąc siedziała młoda staruszka i nic nie mówiąc rzekła - jestem bezdzietna mam czworo dzieci. A działo się to wtedy kiedy okna na Wawelu zamykano na zatrzaski, a drzwi na agrafki. Wtem zapaliła się rzeka, wyłowiono z niej niezywego człowieka, który biegł przez 40 dni i 40 nocy az dobiegł na bezludną wyspę, na której roiło się od białych Murzynów. Wlazł na gruszke, rwał pietruszkę, aż cebula leciała. Przyszedł własciciel tego banana - mówi: złaź pan z tego kasztana to moja wierzba! A było to zapisane na czterysta czterdziestej czwartej fałdzie spódnicy pięknej dziewicy, która rok przed urodzeniem zmarła i osierociła meża i czworo dzieci
Wszystkie prezentowane prace wykonane są przeze mnie! Chyba że pisze inaczej!

*Gifts*
Dołączona grafika | Dołączona grafika | Dołączona grafika | Dołączona grafika | Dołączona grafika
Dołączona grafika


*You like me?*
Dołączona grafika

*Last signature*
Dołączona grafika


 

Udostępnij ten temat:


  • 7 stron +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Oglądaj Filmy online i graj w Gry online| Horrory Komedie Forum komputerowe Forum graficzne Teledyski Kreskówki Filmy online