- 8 stron
- 1
- 2
- 3
- →
- Ostatnia »
Bóg - moc nadprzyrodzona czy wielkie kłamstwo
rozmowy o Bogu, życiu pozagrobowym etc.
#1
Napisano 19 kwiecień 2009 - 20:52
Postanowiłem więc założyć topic żeby każdy mógł podzielić się tutaj swoimi poglądami.
Społeczeństwa zachodu, a takim powoli staje się polskie społeczeństwo dorosły już do umiejętności debaty. Chodzi tutaj o to by rozmawiać o pewnych tematach - bez tabu. Argumenty że to forum graficzne i gadanie o religii to śliski temat zostawiamy na boku. Jeśli ktoś nie chce rozmawiać to prosze nie pisać ;]
Moje zdanie na ten temat jest oczywiste - jestem niewierzący, nie wierzę w życie pozagrobowe. Rodzimy się, żyjemy i umieramy - tyle. Nic więcej. Ewolucja nauczyła nas pewnych zachowań, pewnych upodobań. Religa dla mnie jak i dla wielu jest już zabytkiem. Kiedyś człowiek nie potrafił sobie wytłumaczyć pewnych spraw, wymyślił więc istotę wyższą jednego lub wielu bogów. Dziś kiedy wszystko mamy podane na tacy, wiem co gdzie jak religia powinna zostać uznana za relikt przeszłości. Powinno się ją zamknąć w muzeach.
Przeczytałem Biblię, znam Torę ale do przypisów komentatorów nie zaglądałem, Koran dopiero mam zamiar przeczytać jak sie w GW ukaże^^ Jestem otwarty i ciekawy na wasze opinie i komentarze.
Wracamy jeszcze raz xDD
#2
Napisano 19 kwiecień 2009 - 20:56
Pozatym to religia jest cz. kultury naszego narodu, Polska nie została ochrzczona tak sobie, czy tam lękając się najeźdźców, bo wtedy to myśmy jeszcze najeżdżali :PPP


rysiu ;]
JackZ
#4
Napisano 19 kwiecień 2009 - 21:08
Będąc młodszym i mniej rozumnym człowiekiem, chodziłem do kościółka i wierzyłem jak przystało. Wychowali tak mnie moi rodzice i to uważałem za słuszne. Lecz z wiekiem zacząłem myśleć bardziej racjonalnie. W pewnym stopniu przyczyniła się do tego smierć mojego dziadka. No ale to był juz starszy człowiek, więc tak musiało być. Ale niedawno, bo na początku lutego zmarł mój cioteczny brat, mając 28 lat. I powiedzcie mi czy to jest w porządku? Czy jeżeli istniał by ten cały bóg i byłby taki miłosierny jak go wszyscy opisują to na świecie było by tyle tragedii? Czy umierało by tyle młodych, niczemu niewinnych ludzi? Prosze was, przejrzyjcie na oczy ...
#7
Napisano 19 kwiecień 2009 - 21:16
Użytkownik destinity dnia ndz, 19 kwi 2009 - 21:52 napisał
Czyli sugerujesz jasno, że życie jest totalnym bezsensem, i skoro rodzimy się, umieramy to po prostu gdy coś nam nie pasuje, palnijmy sobie w łeb. No bo tak! Skoro tak działa to koło, w taki sposób się zamyka, to czemu by nie pobawić się w Pakistańczyków czy innych Mahometów?? Po co się martwić życiem, trudzić się? Ulżyjmy sobie...
Użytkownik destinity dnia ndz, 19 kwi 2009 - 21:52 napisał
Argumenty, że to forum graficzne, postanowiłeś wyłączyć. Ale uruchom te argumenty, aby uzasadnić swoją wypowiedź, bo nie przekonasz mnie tym, że religia ma iść w zapomnienie, bo "tak" - bo ja tak mówię...
Sens życia głównie polega na moralności człowieka, jest największym egzaminem życia, aby żyć w życiu poza grobem. Zdasz, albo nie. Będąc dobrym człowiekiem, egzamin zaliczasz i wstępujesz w obiecaną chwałę, nagrodę... Nie zdajesz, idziesz siedzieć, żałować, odbywać swą karę, otrzymujesz swą nagrodę za życie na Ziemi. Dlaczego tak jest? Otóż.. Nasi przodkowie, znani pod imieniem "Adam i Ewa" nie zadowolili się tym, co mieli. Zgrzeszyli, chcieli poznać drzewo dobra i zła - zerwali śmiertelny owoc, za sprawą kuszenia węża... Ach... będziecie wiedzieli wszystko, poznacie dobro i zło, po co Wam Bóg? Ulegli.. Dostali to, co chcieli. Znamy zło, znamy dobro. Po to zostaliśmy stworzeni, aby wybrać zło, albo dobro i kroczyć obraną nam ścieżką. Istota ludzka nie pragnęła raju, chciała czegoś więcej... Tak się stało, że Bóg uczynił z życia na ziemi wielki egzamin życia, który ukierunkowuje nas na Królestwo Niebieskie. To tak jak gra. Masz jeden cel. Musisz ją przejść, chcesz wykonać wszelkie zadania, aby zobaczyć końcowe napisy...
Oczywiście WIERZĘ w Boga, Jezusa, Ducha Świętego i Maryję. JESTEM CHRZEŚCIJANINEM - nie wstydzę się tego absolutnie, wiem dobrze co wybrałem, wiem, jaką ścieżkę życia sobie obrałem... Wierzę w zbawienie duszy - bo przecież tylko po to został zesłany na Ziemię Jezus, aby odkupić nasze winy. O samym istnieniu Boga i Jezusa, osób świętych świadczą same dokumenty, źródła historyczne, cuda, zjawiska paranormalne, działalność osób - choćby nauki Jana Pawła II. Bardzo dobrze wiem, że w tym co robię pomaga mi Bóg. Nie wyobrażam sobie sensu życia i wykonania czegokolwiek bez niego. Nie, to nie wymysł. To jest wiara, której niestety w XXI wieku brakuje. Ludzie nie rozumieją sensu życia, swe nieszczęścia zawdzięczają Bogu... Nieprawda, tak nie jest. Czy Bóg chce dla Was źle? Bzdura! Bóg jest po to, aby Wam pomagać. Oczywiście, że musicie go o to prosić, otworzyć oczy w odpowiednim momencie, chociaż i tak wiem, że przychodzi On z pomocą każdemu. Uwierzcie mi, każdemu, ponieważ kocha wszystkich ludzi na całej kuli ziemskiej
Znam kilka rodzin, które praktycznie nie praktykowały, nie wierzyły, twierdziły podobnie jak Wy: po co mi Bóg? Są pogrążeni w długach, które wynoszą ok. 250 tysięcy złotych. Bardzo dobrze wiem, że dzięki temu nawrócili się i praktykują ;] Mam otwarte oczy.
Użytkownik kordiak dnia ndz, 19 kwi 2009 - 22:13 napisał
właśnie, piekło istnieje, czy to kolejna bujda potrzebna do podtrzymania wiary w Boga? to mnie męczy
Kolejna wypowiedź, a właściwie zdanie niepoparte żadnym argumentem. Nie masz zielonego pojęcia o tym, czy pójdziemy do piekła ;] A skoro coś na ten temat wiesz, idź na wróżkę. Piekło jest po to, aby źli, grzeszący ludzie odbywali swą karę. Istnieje dobro, istnieje zło. Szatan od początku swego powstania jest z góry SKAZANY NA PORAŻKĘ! Słowa PŚ... Ale taka istota bardzo dobrze wie, że każdą duszkę musi przekabacić i zmusić do działalności zła ;] Póki jeszcze może.... bo jak przyjdzie Apokalipsa - czyli przegrana zła, zła nie będzie.
Skoro Cię męczy, zamilcz na wieki.
#9
Napisano 20 kwiecień 2009 - 14:27
Cytat
Powtórzę jeszcze raz, skoro uważacie ze bóg istnieje, każdego kocha itp. to czy na świecie było by tyle tragedii? No sami powiedzcie.
#11
Napisano 20 kwiecień 2009 - 14:50
Cytat
Istnienia Boga nie można niczym udowodnić. Cuda czy opętania jestem pewnien że są jakoś udowadniane. Tzw. opętanie to stan psychiczny w którym człowiek zachowuje się tak, że innym osobom sugeruje że istota nieczysta w nim jest. Jedna wielka bujda. Samo istnienie demonów judaizm, z którego powstało chrześcijaństwo zapożyczył sobie z innej religii zaora-coś tam nie pamiętam już dokładnie. A ten 'zaora-coś tam' ma to z religii plemiennych. Czyli całe niby demony i szatan to wymysły ludzi którzy nie potrafili sobie inaczej wytłumaczyć przeciwności losu jakie ich spotykają.
Cytat
Do niczego nie muszę odnosić swojego życia. Dla mnie to ciągła walka, aby nie popełnić pewnych błędów które potem mogą zawarzyć na moim dalszym życiu. A cel? Bardzo prosty - kształcić się, mieć dobrą pracę, założyć potomstwo i mieć syna albo córkę, po prostu zapewnić przetrwanie naszemu gatunkowi. Gdyby ewolucja nie sprawiła że ciągniemy do płci przeciwnej i sex nie jest aż tak przyjemny to nasz gatunek na pewno by nie przetrwał.
Cytat
Przecież ja cały czas argumentuje swoje wypowiedzi. Napisałem dlaczego uważam religię i boga za totalną bujdę.
Cytat
Takie myślenie jest jak stereotyp. Ale spróbuję z nim polemizować.
Owszem Mieszko przyjął chrzest, owszem nie mam nic do tego, sądzę że ze względów geopolitycznych była to dobra decyzja. Jednak to co zrobił on w żadnym stopniu nie zobowiązuje mnie do bycia wierzącym i katolikiem. Polak nie musi być wierzący, a tym bardziej katolik. Sam siebie uważam za Polaka, chociaż mój dziadek mający pochodzenie po cześci niemieckie (protestanckie) był niewierzący. Jestem Polakiem a z katolicyzmem tyle mam wspólnego co ochrzczony jestem.^^
A to Master że jakieś rodziny nie praktykowały i teraz mają ługi można wsadzić między bajki. Zwykły zbieg okoliczności. To tak samo jak z tym niby cudownym medalikiem Marii, o tak pomodlę się i długi znikną
#14
Napisano 20 kwiecień 2009 - 15:06
Master napisał:
Może nie nagrodę, ale tak jak w szkole mam coś zrobić. Zrobię dobrze, dostanę 5, jeżeli źle - 1.
I tak. Całe Objawienie św. Jana/Apokalipsa opowiada o tym co będzie potem.
Master napisał:
"że przychodzi On z pomocą każdemu" - tak jest. Tylko tu nie chodzi o to że "Panie proszę Cię o Mercedesa/100000000zł, bo to są rzeczy mniej istotne. Ważniejsze jest np. gdy prosisz o pomoc 'wewnętrzną" kogoś. Słyszałem takie świadectwo pewnej dziewczyny. Była chyba na studiach czy gdzieś, i wróciła do domu. Była wierzącą osobą. Jej brat nie wierzył, nie mogła wytrzymywać tego co wygadywał. Prosiła o to żeby wydostała się z tego domu. Pewnego razu ktoś do Niej zadzwonił i chyba zaproponował Jej mieszkanie, w zamian za bycie w nim! Tam mało rzeczy miała, ale ludzie/znajomi dawali Jej i teraz Ona prosi żeby już jej nic nie dawali bo to się Jej w domu nie mieści! Jak myślicie, przypadek?
kordiak napisał:
Skąd możesz to wiedzieć?
destinity napisał:
Jeżeli rzeczywiście tak jest, to istnienie człowieka nie miałoby zupełnego sensu. Po co mam wypuszczać latawiec jeśli nie wieje wiatr??
Czuperek napisał:
PŚ "Wszystko ma swój czas[...] Jest czas rodzenia, jest czas umierania, Jest czas zabijania, jest czas leczenia[...]"
Wyobraź sobie takie coś: Ćwiczysz parkour i chcesz skoczyć z jednego budynku na drugi. Źle wycelowałeś i nie trafiasz w drugi blok.
1. Nie przeżywasz. Giniesz i koniec.
2. Przeżywasz. Żyjesz ale masz skręcony kręgosłup i do końca życia nie możesz się ruszać i jesteś zdany na wolę innych ludzi.
Ja już wolałbym zginąć. Miałem nogę w gipsie i wiem jakie to uczucie nie móc poruszać się.
Czuperek napisał:
Pamiętaj że jest też szatan, on przyczynia się do tych złych rzeczy. Np. kusi Cię żebyś kogoś pobił. I to od Ciebie zależy czy to zrobisz czy nie, od nikogo innego!
Sagim napisał:
Dla tych którzy byli dobrzy podczas życia
destinyty napisał:
Z tego jak to piszesz wynika że nie chciałbyś uwierzyć w to coś. Słyszałem że większość tych leków działa tak żeby nie uszkodzić człowieka. Po prostu bierzesz tabletkę, wiesz że wyzdrowiejesz i tak się dzieje. Np. w niektóre rzeczy ciężko mi jest uwierzyć że może się tak stać i mi się tak nie dzieje
Sagim napisał:
IMO mądra wypowiedź. Rodzimy się dlatego że potem coś będzie, ponieważ "Cytat - ponieważ kocha wszystkich ludzi na całej kuli ziemskiej" (czyt. po śmierci).
--------------------
To jest tak że człowiek ma wolną wolę, może robić co chce, tzn. być dobry lub zły. Potem tylko odniesie odpowiednie konsekwencje.
Team:

O mnie:


Nagrody:


#16
Napisano 20 kwiecień 2009 - 15:10
Cytat
poto, żeby poprstu żyć i czerpać z tego życia radosć.
a tak z innej strony. jesli dostaniesz się, już do tego Twojego raju i będziesz mial to życie wieczne to co przez te nieskonczone życie będziesz robil ? kompletnie stracisz cel . jaka jest Twoja wizja raju ?
Udostępnij ten temat:
- 8 stron
- 1
- 2
- 3
- →
- Ostatnia »

Pomoc








Cytuj
Odpowiedz



































