pewnie, ze pierdolenie :] Nirvana rozpowszechniła grunge.. to, ze kurt jezdzil za Melvinsami i zwijal im kable tylko pomoglo zespolowi. stary. przeczytalem wszystkie biografie kurta i ksiazki o nirvanie jakie sa dostepne na rynku polskim - jakies kilkanascie pozycji. mam w domu dvd ze wszystkimi koncertami nirvany od wydania bleach, do ostatniego koncertu czyli unplugged. to jest czolowka mojego muzycznego dziecinstwa i nie pitol mi, ze ten zespol nie zrobil nic dla muzyki grunge. dzieki nim zaistniala scena z seattle.. artykuly z sub-pop, rolling stone i europejski melody maker - czytalem wszysciutko co napisali o nirvanie. wiec kuzwa jak nie znasz tematu - nie wypowiadaj sie.
unioslem sie, ale nie zniose jak ktos pitoli glupoty.. jeszcze napiszesz mi pewnie, ze kurt samobojstwo popelnil :]
Jakiś zespół?
#22
Napisano 20 luty 2010 - 08:39
Może i rozpowszechniła, tego nie podważam, ale.. grunge obszedł by się bez nich. Nie wnieśli żadnych przełomów, tylko rozpowszechnili, jak już powiedziałem. Osobiście sam cenie sobie ich za kilka bdb piosenek, Kurta za wokal, ale zaraz dojdziesz do stwierdzenia, że to ona rozpoczęła muzyke 90' ., itp . Nie znał łatwiejszego, bardziej prostrzego zespołu grunge'owego od Nirvany - oni zawdzięczają swoją popularność dzięki temu, że łatwo można ich polubić, lekko grają jak na grunge i co najważniejsze - byli dopasowani wymagań do ludzi z tamtych lat.
A co do śmierci.. Była jeszcze bardziej komercyjna od śmierci M.J.'a i tylko przyniosła sławe nirvanie. I właśnie zaczyna się kult Cobaina - przechodziłem przez takie historie czytając chociażby biografie Magika z PFK, K44 .
A co do śmierci.. Była jeszcze bardziej komercyjna od śmierci M.J.'a i tylko przyniosła sławe nirvanie. I właśnie zaczyna się kult Cobaina - przechodziłem przez takie historie czytając chociażby biografie Magika z PFK, K44 .
#25
Napisano 20 luty 2010 - 15:19
Oj nie, Nirvana to genialny zespół...
Nie można podważać tego co stworzyli, bo zrobić to oni nie zrobili dużo dla muzyki.
Po prostu rozpowszechnili alternatywę na taką skale, że nie była to już alternatywa, tylko produkt "popowy"...
Nevermind, to jedna z najlepszych płyt lat 90, bez względu na gatunki, na gusta, na wszystko.
Oni tworzyli bardzo chwytliwą muzykę, z punkową prostotą i zacięciem, do tego popowa melodia utworów...
Wydawałoby się nic wielkiego, bo przecież zespół, na którym najbardziej się wzorowali, czyli Pixies, zrobił to samo dwa lata wcześniej, a nawet lepiej...
Mówię o tym, że dwa lata wcześniej, bo na na Bleach, grali bardziej "hałaśliwie" mniej chwytliwe niż na Neverimnd...
Ale oni trafili w ten moment, kiedy powinni się pojawić, mieli szczęście i tyle...
Ich wielkość polegała na tym, że to chyba ostatni przypadek kiedy jakiś zespół tak silnie oddziaływał na ludzi(no może jeszcze Oasis), głównie na młodych.
Który miał wpływ na to jak się ubierali itp.
Polecam album "Doolittle", wspomnianego powyżej zespołu Pixies, bo zespół jest na prawdę genialny, ale w Polsce jakoś mało znany...
A to już przecież legendy, które nagrały jeden z albumów wszech czasów...
Nie można podważać tego co stworzyli, bo zrobić to oni nie zrobili dużo dla muzyki.
Po prostu rozpowszechnili alternatywę na taką skale, że nie była to już alternatywa, tylko produkt "popowy"...
Nevermind, to jedna z najlepszych płyt lat 90, bez względu na gatunki, na gusta, na wszystko.
Oni tworzyli bardzo chwytliwą muzykę, z punkową prostotą i zacięciem, do tego popowa melodia utworów...
Wydawałoby się nic wielkiego, bo przecież zespół, na którym najbardziej się wzorowali, czyli Pixies, zrobił to samo dwa lata wcześniej, a nawet lepiej...
Mówię o tym, że dwa lata wcześniej, bo na na Bleach, grali bardziej "hałaśliwie" mniej chwytliwe niż na Neverimnd...
Ale oni trafili w ten moment, kiedy powinni się pojawić, mieli szczęście i tyle...
Ich wielkość polegała na tym, że to chyba ostatni przypadek kiedy jakiś zespół tak silnie oddziaływał na ludzi(no może jeszcze Oasis), głównie na młodych.
Który miał wpływ na to jak się ubierali itp.
Polecam album "Doolittle", wspomnianego powyżej zespołu Pixies, bo zespół jest na prawdę genialny, ale w Polsce jakoś mało znany...
A to już przecież legendy, które nagrały jeden z albumów wszech czasów...
#27
Napisano 21 luty 2010 - 13:37
Papa Roach Ci polecę, nie po raz pierwszy 
szczególnie: Hollywood Whore i I almost told you that i love you (to z nowszych
)
szczególnie: Hollywood Whore i I almost told you that i love you (to z nowszych
Użytkownik melon95 edytował ten post 21 luty 2010 - 13:37
tak, jeśli oceniłem ci galerię to.. oceń i moją : )
"Pora na sen ,pora na test kochanie. Na próbną śmierć ,na powiek zamykanie. Kończy się dzień ,kończy koncertem cykad. Nadchodzi sen ,mała rozstania próba. To chyba żart - do nieba ktoś cie wezwał. Fatalny błąd w niebiańskich kartotekach." <33 !
'Zamorduj mnie dowcipem ,który znam (...) Zagadaj mnie na śmierć ,niech skonam z nudów' <33 !Trium młodości :)Gryź, Gryź ! Lecz najpierw sprawdź, czy twoje zęby zniosą to! Gryź, gryź! Lecz nie dziw się, jak zamiast łez usłyszysz śmiech! Gryź, Gryź!
1 2 3

"Pora na sen ,pora na test kochanie. Na próbną śmierć ,na powiek zamykanie. Kończy się dzień ,kończy koncertem cykad. Nadchodzi sen ,mała rozstania próba. To chyba żart - do nieba ktoś cie wezwał. Fatalny błąd w niebiańskich kartotekach." <33 !
'Zamorduj mnie dowcipem ,który znam (...) Zagadaj mnie na śmierć ,niech skonam z nudów' <33 !Trium młodości :)Gryź, Gryź ! Lecz najpierw sprawdź, czy twoje zęby zniosą to! Gryź, gryź! Lecz nie dziw się, jak zamiast łez usłyszysz śmiech! Gryź, Gryź!
1 2 3

Pomoc



Temat jest zamknięty




Cytuj
Odpowiedz























