Przestańcie mnie denerwować,i dajcie mi czas choć trochę odtworzyć na tablecie,jak chcecie coś widzieć.W wyniku pewnego pożaru(ks.egzorcysty)straciłem cały dorobek swojego życia.Poza tym,fakt że ludzi przeceniam.
Też jestem nowy(nie będę kłamał).
#23
Napisano 26 listopad 2010 - 19:38
Nie trzeba być psychologiem, żeby zauważyć że łatwo sam się rzucasz pod nogi prostej manipulacji której początki sięgały starożytnej Grecji
. Najpierw piszesz że inspirujesz się Giegerem, a potem mówisz że jest komercyjny i bez przesłania. Poza tym pisz tą swoją autobioografię, tylko najpierw naucz się pisać po polsku. I zejdź z drzewa urojeń.
#25
Napisano 27 listopad 2010 - 09:01
Użytkownik foshai dnia 26 listopad 2010 - 19:38 napisał
Nie trzeba być psychologiem, żeby zauważyć że łatwo sam się rzucasz pod nogi prostej manipulacji której początki sięgały starożytnej Grecji
.
Dokładnie. Nie chcemy mimo wszystko marnować Twojego wielkiego potencjału, nie będziesz się tutaj smażył wśród ludzi którzy mają zasznurowane usta przez brak jakichkolwiek urojeń psychicznych - nie są otwarci. Co najgorsze - jest to twój jedyny temat, więc nie będziesz miał o czym z nimi pisać za bardzo.. w każdym razie osobiście polecam Ci znalezienie sobie dużo bardziej ambitnego forum - naprawdę z bólem serca. Jednak jesteś do nas jak Atari do Pentiuma, to nie ta epoka brachu.. Zmieniłem o Tobie zdanie. Pisz jak najwięcej książek, zarabiaj na tym, co tak naprawdę kochasz - jeśli nie oddasz się pasji w całości, to nie osiągniesz niczego, a jeśli już się oddasz - za co będziesz żył? Zarobek na komercyjnej grafice to jedyny dobry pomysł. Pozdrawiam Cię serdecznie. Pierwszy raz miałem styczność z tak Wielkim Artystą.
#26
Napisano 30 listopad 2010 - 13:32
Wy sami nie wiecie czego chcecie.Giger wpłynął na mnie gdy jeszcze byłem smarkiem.Jeszcze będąc w USA,nabyłem jego album,Necronomicon,którego rzecz jasna zabrałem do siebie do Polski.Po jakimś czasie dorastania,doszedłem do wniosku iż jest głównie pokazówką właśnie dzięki nieraz przeczytania jego autobiografii(w tym albumie),i porównując to do pracy za którą ja zostałem pochwalony choćby przez tych niemieckich psychiatrów,że za moją pracą stoi psychoanalityka,nie komercha(która polega na tym że za wszelką cenę ma się to sprzedawać jak najdrożej,i tyle).Ludzie,ja wiem że nigdy nie osiągnę tego sukcesu artystycznego,co Giger.I pokazałem się tu w sprawie głupiego tabletu,myślałem że spotkam tu również przyjaciół(gdyż nawet działacze antypsychiatrii na swoich forach mnie nie lubią za wytykanie im błędów i za zadawanie trudnych pytań).Trolle,dobitnie pokazujecie że się myliłem.Ale nie będę dupkiem,i wam zdradzę byście sami sprawdzili czy coś w tym nie jest,co tu pisałem o swojej sztuce,bo musicie przyznać że z plastyki jest wdowi grosz.Weźcie sami sobie wyobraźcie jak wyglądałoby czyjeś wnętrze na zewnątrz(nawet nie potrzebujecie tych"wizji",które ja akurat mam na pstryknięcie palców),i każdy w temacie psychoanalizy wam powie iż taka forma psychoanalizy podaje takie rzeczy,na które normalna psychoanaliza nie jest w stanie wpaść za żadne skarby!Wręcz niejeden z was też odkryje że takie dzieło jest nieraz nawet w stanie przewidzieć przyszłość(sami spróbujcie,jeżeli mi nie wierzycie)!Zachęcam was do zastanowienia się nad rozwojem nowej nauki,zamiast trollowania Bogu ducha winnego wam człowieka,bo wasze mamy i taty nie są nieśmiertelni.Miło by mi było gdybyście już ze mnie zleźli.

Pomoc



Temat jest zamknięty



Cytuj
Odpowiedz

























